pelargonia we wnętrzach

#TrendAlert: Pelargonia we wnętrzach

Jak pokochałam pelargonie na nowo

Pamiętam, jak kilka lat temu narodził się pomysł stworzenia kwitnącego ogrodu na balkonie. Byłam wtedy pewna, że znajdzie się tam wszystko, z wyjątkiem pelargonii. Uzależniona od przeglądania Pinteresta, widziałam mnóstwo zdjęć bladoróżowych pelargonii w rustykalnych aranżacjach i domach w stylu shabby chic, po czym na długo dla siebie skreśliłam tę roślinę. Babcina, budżetowa, wiejska – pelargonia zazwyczaj nie dostaje pochlebnych epitetów.

Czas jednak odczarować tę roślinę, zwłaszcza że w ostatnich latach pelargonia we wnętrzach stała się jednym z najgorętszych trendów. Dzięki odpowiedniej oprawie może być prawdziwą ozdobą każdego balkonu czy domu, dodając mu przytulności i uroku.

zdj. @jasperconran

Pelargoniowa gorączka

pelargonia we wnętrzach
Pelargonium Triste checkmyplants.com

Spójrzmy na pelargonie z zupełnie nowej perspektywy! Nie jak na roślinę, która w dzieciństwie zdobiła niemal każdy balkon, lecz jako jeden z fascynujących cudów przyrody.

Pelargonia pochodzi z Południowej Afryki. Występuje tam w niespotykanej u nas formie krzewu, który osiąga nawet do 3 metrów wysokości. W naszym klimacie zachwyca przede wszystkim bogactwem kolorów, różnorodnością odmian i niewielkimi wymaganiami pielęgnacyjnymi. To roślina, która z łatwością wpisuje się w styl każdego ogrodu czy balkonu, a jednocześnie potrafi być prawdziwą ozdobą wnętrz.

Historia pelargonii w Europie sięga około 1600 roku, kiedy to pierwsza odmiana – Pelargonium triste – została przywieziona z Południowej Afryki do Ogrodu Botanicznego w Leiden w Holandii. Niedługo potem sadzonki tej niezwykłej rośliny trafiły również do Francji i Anglii.

Entuzjazm wokół pelargonii gwałtownie wzrósł w XVIII wieku, kiedy holenderscy i brytyjscy kolekcjonerzy zaczęli masowo sprowadzać nasiona i sadzonki z Afryki. W epoce wiktoriańskiej pelargonie osiągnęły szczyt popularności – zdobiły rabaty, tarasy, balkony, a także wnętrza domów, stając się nieodłącznym elementem ówczesnych aranżacji.

pelargonia we wnętrzach
Carl Rohling – Pani w oknie (1880)

Lecz już pod koniec XIX wieku pelargonie stały się ofiarami własnego sukcesu, a znane postacie, takie jak William Morris i Oscar Wilde, dosłownie wyśmiewały niezwykle popularny w tamtych czasach  “szkarłatny geranium”. Przez dłuższy czas pelargonie były postrzegane jako podmiejskie i burżuazyjne. Teraz znów są jedną z najpopularniejszych roślin na balkonach i tarasach.

Dziś pelargonia powraca na szczyty popularności, udowadniając, że zasługuje na miano ponadczasowej klasyki, zarówno w ogrodach, jak i w naszych domach.

Pelargonia we wnętrzach

Moje zainteresowanie pelargonią zaiskrzyło dwa lata temu, gdy po raz pierwszy zobaczyłam imponujący okaz w łososiowej barwie w domu Carlosa Garcii (zdjęcie poniżej). Do tamtej pory nie zdawałam sobie sprawy, że pelargonia może być tak spektakularną rośliną doniczkową. Okazało się, że z łatwością wpisuje się w każde wnętrze, dodając mu elegancji i charakteru.

To roślina, która przy odpowiedniej pielęgnacji potrafi odwdzięczyć się pięknym, kwitnącym krzewem, zdobiącym dom przez wiele lat. Co więcej, pelargonie mogą rosnąć i obficie kwitnąć nawet przez 10 lat, bez konieczności odmładzania. Wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad pielęgnacji, by cieszyć się ich niezwykłą urodą przez długi czas.

zdj. @carlosgarciainteriors

Zaczęłam zgłębiać przykłady zastosowania pelargonii we wnętrzach – od eklektycznych, przez klasyczne, aż po nowoczesne – i całkowicie przepadłam. Na nowo zakochałam się w tej niezwykłej roślinie i poważnie rozważam stworzenie własnej kolekcji pelargonii.

Dziesiątki lat pracy hodowców zaowocowały imponującą różnorodnością odmian. Pelargonie dzielimy na rabatowe, bluszczolistne, wielokwiatowe i pachnące, a każda z nich ma w sobie coś wyjątkowego. Kiedy spojrzy się na pelargonie z nowej perspektywy, trudno oprzeć się chęci poznania ich wszystkich. Obecnie przeglądam polski rynek w poszukiwaniu ciekawych odmian, które mogłyby wzbogacić mój domowy ogród w doniczkach.

W międzyczasie, wybierając kolejne pelargonie i podbierając dla nich bardziej przychylnych epitetów, zostawiam Was z moimi ulubionymi inspiracjami na wykorzystanie pelargonii we wnętrzach. Może i Was skuszą, by spojrzeć na tę roślinę inaczej?

A w międzyczasie jak wybieram nowe odmiany pelargonii do domu i szukam dla niej bardziej przychylnych epitetów, zostawiam Was z moimi ulubionymi obrazami pelargonii we wnętrzach.

zdj. thisivyhouse.tumblr.com

Zdj. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9

Pelargonia w łazience

zdj. 1, 2, 3

Pelargonia na parapecie

zdj. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7